Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Gotowanie.Smakosze.pl > Porady > Suszę co jesień, mam tego pełne torby. Nic tak dobrze nie smakuje
Maciej Jurczyk
Maciej Jurczyk 04.11.2025 11:45

Suszę co jesień, mam tego pełne torby. Nic tak dobrze nie smakuje

Suszę co jesień, mam tego pełne torby. Nic tak dobrze nie smakuje
Fot. Canva

Gdy liście w ogrodzie żółkną, wieszam zielone pęczki pod strychem. Lubczyk – aromatyczne ziele o głębokim smaku – obiecuje, że zimą żadna zupa nie będzie mdła. W kilku garściach suszu kryje się smak domowego bulionu, sekret udanego gulaszu i wsparcie dla układu trawiennego. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy go zebrać i jak przechować.

Lubczyk – niedoceniony skarb jesiennej spiżarni

Jeszcze pokolenie temu suszony lubczyk znajdował się w każdej kuchni. Dziś bywa zapomniany, choć jego selerowo-korzenny aromat wzmacnia smak potraw lepiej niż sól. Wystarczy szczypta, by podbić umami w zupie czy dodać głębi mięsnym sosom. Jesienią warto do niego wrócić – świetnie komponuje się z warzywami korzeniowymi, roślinami strączkowymi i grzybami.

Lubczyk wykorzystuje się niemal w całości: liście trafiają do wywarów, łodygi do marynat, a nasiona do mieszanek przyprawowych. Suszony ma intensywniejszy aromat niż świeży – łyżeczka suszu odpowiada łyżce świeżych liści – dzięki czemu jeden słoik z powodzeniem zastępuje kilka paczek gotowych przypraw.

Suszę co jesień, mam tego pełne torby. Nic tak dobrze nie smakuje
Fot. Canva

Kiedy zbierać i jak suszyć, by zachować smak?

Najlepiej ścinać łodygi w suchy, bezwietrzny poranek, kiedy liście są jędrne, a zawartość olejków eterycznych najwyższa. Związane w pęczki łodygi należy powiesić główkami w dół w zacienionym, przewiewnym miejscu – promienie słoneczne osłabiają aromat.

Po tygodniu listki powinny być kruche – wtedy łatwo je zetrzeć do papierowej torebki, a łodygi można zmielić na domową przyprawę. Alternatywnie suszenie w piekarniku (50°C, drzwiczki uchylone) skróci czas, ale temperatura nie powinna przekraczać 60°C, by nie utracić olejków.


 

Do czego dodawać lubczyk?

W rosole wystarczy łyżka suszu na dwa litry wywaru, by podkreślić smak mięsa i ograniczyć ilość soli. Lubczyk dobrze łączy się też z papryką i czosnkiem w gulaszach, a pieczonym ziemniakom dodaje wyrazistego aromatu.

W daniach z fasoli, grochu czy soczewicy zmniejsza ryzyko wzdęć – ma działanie karminatywne i przeciwzapalne. Wystarczy pół łyżeczki do garnka. Suszone łodygi warto wrzucać do sosów pomidorowych – zagęszczają je naturalnie i wzbogacają o nuty umami.

Przechowywanie i właściwości zdrowotne

Po wysuszeniu liście należy przełożyć do szklanego, szczelnego słoika i przechowywać z dala od źródeł ciepła. W chłodnym, ciemnym miejscu zachowają aromat przez osiem miesięcy. Najlepiej zużyć je do kolejnej jesieni, kiedy znów przyjdzie czas zbiorów.

Lubczyk to nie tylko przyprawa – zawiera olejki eteryczne wspomagające trawienie, działające moczopędnie i wspierające krążenie. Flawonoidy pomagają neutralizować wolne rodniki i łagodzić niestrawność po ciężkich daniach.

Dlatego, gdy gotuję bigos czy fasolkę po bretońsku, zawsze sięgam do słoika z suszem. To najlepszy dowód, że własnoręcznie zebrane przyprawy smakują i działają lepiej niż te ze sklepowej półki.

Suszę co jesień, mam tego pełne torby. Nic tak dobrze nie smakuje
Fot. Canva
Wybór Redakcji
Magda Gessler
Magda Gessler zaprasza na luksusowego sylwestra. Tyle trzeba zapłacić za taką przyjemność
Ewa Wachowicz, Święta
Catering świąteczny u Ewy Wachowicz. Polacy psioczą na ceny. 90 zł za bigos to dopiero początek