Przedwojenny przepis na faworki to murowany hit. Sekretny składnik zaskoczy nawet babcie
Podczas ostatków faworki to absolutny klasyk - chrupiące, lekkie i obowiązkowe obok kawy albo herbaty. Gdy zbliża się ten moment w karnawale, wiele osób wraca do sprawdzonych, starych receptur. Dlatego zaglądamy do przepisu z 1931 roku, w którym pojawia się detal mogący zaskoczyć.
- Faworki - klasyka w najprostszej formie
- Faworki (chróst) z 1931 roku - co wyróżnia tę recepturę
- Składniki z dawnego przepisu - proporcje i krótkie wskazówki
Faworki. Klasyka w najprostszej formie
W starych książkach kucharskich faworki często występują też pod nazwą chróst - i to dobrze oddaje ich charakter. To ciastko ma być cienkie, kruche i szybkie do zrobienia, bez skomplikowanych zabiegów. W tej wersji wszystko opiera się na kilku podstawowych składnikach i dobrej technice przy smażeniu.
Przepis na faworki z 1931. Sekretny składnik zaskoczy niejednego
W wielu domach do faworków dodaje się odrobinę wódki albo spirytusu - nie dla smaku, tylko „technicznie”. Taki dodatek ma pomóc, żeby ciasto podczas smażenia nie chłonęło nadmiaru tłuszczu i wychodziło lżejsze. W przepisie z 1931 roku pojawia się rum - i to właśnie ten element potrafi podzielić, bo nie każdy lubi używać alkoholu w wypiekach. Jeśli jednak patrzeć praktycznie, chodzi o podobny efekt jak przy spirytusie.
Składniki z dawnego przepisu - proporcje i krótkie wskazówki
Składniki:
- 500 g mąki
- 4 jajka
- 60 g masła
- 60 g cukru
- 80 g śmietany
- 50 ml rumu
- smalec do smażenia
- cukier z wanilią do posypania
Przepis - krok po kroku:
1. Zagnieć ciasto
Przesiej mąkę do miski. Dodaj jajka, masło, cukier, śmietanę i rum. Wyrabiaj, aż masa będzie gładka i jednolita - bez grudek i bez „rwania”.
2. Rozwałkuj cienko i uformuj faworki
Podziel ciasto na porcje, żeby było wygodniej. Rozwałkuj jak najcieniej. Pokrój w paski, zrób nacięcie pośrodku i przewlecz jeden koniec przez środek - klasyczna „kokardka” robi się sama.
3. Smaż krótko, partiami
Rozgrzej tłuszcz i smaż faworki na złoty kolor z obu stron. Nie wrzucaj zbyt dużo naraz - temperatura wtedy spada i faworki łatwiej robią się ciężkie.
4. Odsącz i oprósz
Wyjmuj na ręcznik papierowy. Posyp cukrem z wanilią dopiero po lekkim przestudzeniu - wtedy trzyma się najlepiej i nie robi się mokry.
Porady, które naprawdę pomagają:
- Smaż od razu po wałkowaniu - im dłużej ciasto leży, tym łatwiej chłonie tłuszcz.
- Jeśli chcesz, żeby były delikatniejsze, pilnuj temperatury tłuszczu - zbyt niska daje cięższy efekt, zbyt wysoka szybko przypala.
- Nie przesadzaj z dosypywaniem mąki przy wałkowaniu - lepiej podsypywać minimalnie, żeby faworki zostały kruche, a nie „chlebowe”.
- Rum traktuj jako dodatek opcjonalny w sensie wyboru - jeśli wolisz, można zostać przy klasycznym podejściu z innym alkoholem, ale idea jest podobna.
Na ostatki faworki pasują idealnie - robią klimat bez wielkich przygotowań, a znikają ze stołu szybciej, niż się je smaży. Jeśli masz ochotę na wersję „jak dawniej”, przepis z 1931 roku jest fajnym pretekstem, żeby spróbować czegoś trochę innego. A rum? Możesz potraktować go jako ciekawostkę i zrobić po swojemu - ważne, żeby było cienko, krótko smażone i porządnie chrupiące.