Ten przepis na rosół oburzył pół Polski. „Profanacja”
Rosół od pokoleń łączy polskie stoły, ale jeden filmik na TikToku pokazał, że potrafi też poróżnić całą sieć. Kilka sekund bulgoczącego wywaru wystarczyło, by w komentarzach posypały się oskarżenia o "profanację" i łamanie świętych zasad klarownego bulionu.
- Rosół – więcej niż zupa, mniej niż religia?
- Mieszanie, kostki i brak cebuli – za co poleciały gromy
- Czy naprawdę nie wolno mieszać? Co mówi kuchnia
- Jak ugotować rosół bez hejtu? Praktyczne rady
Rosół – więcej niż zupa, mniej niż religia?
Internauci przypomnieli sobie, jak ważnym symbolem jest niedzielny rosół: dla wielu to smak dzieciństwa i rodzinnych obiadów. Nic dziwnego, że nagranie domowego garnka stało się zarzewiem ogólnopolskiej dyskusji, a sekcja komentarzy wręcz zapłonęła.
Autor filmiku, chcąc jedynie podzielić się przepisem, niechcący sprowokował spór o to, czym jest "prawdziwy" rosół. Dyskusja szybko zeszła na dodatki: olej, lubczyk, kostka rosołowa – wszystko okazało się potencjalnym przestępstwem przeciw tradycji.
Mieszanie, kostki i brak cebuli – za co poleciały gromy
Nagranie zebrało tysiące reakcji i setki komentarzy. Największe kontrowersje wzbudziło mieszanie zupy podczas gotowania oraz dodanie oleju zamiast tłuszczu z kurczaka. Internauci zarzucali autorowi, że rosół jest zbyt mętny, brakuje mu opalonej cebuli i grzybów, a obecność kostki rosołowej potraktowali niemal jak herezję.
Komentarze były ostre: "Rosołu się nie miesza", "Papierowy kurczak? To nie rosół!", "Profanacja!". Choć pojawiały się głosy rozsądku, że każda rodzina gotuje inaczej, część komentujących nie była gotowa na taką pluralistyczną wizję kuchni.
Czy naprawdę nie wolno mieszać? Co mówi kuchnia
Zwolennicy tradycyjnych metod przypominają: mieszanie rosółu podnosi z dna osad, co powoduje zmętnienie. Klarowność zupy – złota, przezroczysta tafla – to dowód cierpliwego gotowania na wolnym ogniu. Ale eksperci uspokajają: nawet lekko mętny rosół może być smaczny, a piana opada po chwili stania. To kwestia estetyki, nie zdrowia.
Jak ugotować rosół bez hejtu? Praktyczne rady
Zamiast kulinarnych zakazów, warto znać proste zasady:
- wkładaj mięso i warzywa do zimnej wody,
- gotuj na bardzo małym ogniu ("mruganie"),
- regularnie zbieraj szumowiny,
- nie dolewaj zimnej wody – tylko wrzątek,
- nie mieszaj wywaru podczas gotowania.
Taki rosół będzie klarowny i aromatyczny. Ale najważniejsze, by smakował domownikom. Nie istnieje jedna, kanoniczna receptura. Jak słusznie zauważył jeden z komentujących: "Każdy gotuje po swojemu, ważne, żeby było smacznie". A internetowy hejt? Niech zostanie w sieci – rosół gotujemy dla ludzi, nie dla algorytmu.