Robię pączki jak chmurki. W środku mam krem z deserową nutą kawy
Jeśli kochasz tiramisu, a w Tłusty Czwartek zawsze kończysz z talerzem pączków, tu masz idealne połączenie tych dwóch klimatów.
To są puszyste pączki z nadzieniem z mascarpone i amaretto, wykończone kawowym lukrem i kakao. Smak jest dokładnie taki, jak się spodziewasz po tiramisu - kawowy, lekko migdałowy i przyjemnie „dorosły”.
- Smak tiramisu w pączku - co go tworzy i dlaczego działa
- Puszyste, nieprzetłuszczone pączki - wyrastanie i kontrola temperatury
- Pączki tiramisu - składniki i przepis krok po kroku
Smak tiramisu w pączku - co go tworzy i dlaczego działa
To nie jest zwykłe nadzienie waniliowe - tu cały „tiramisu efekt” budują trzy rzeczy.
Po pierwsze mascarpone - daje kremowość i łagodny, lekko maślany smak.
Po drugie kawa - jest w lukrze z zaparzonej kawy, więc aromat czuć od razu.
Po trzecie kakao (i opcjonalnie cappuccino w proszku) - przełamuje słodycz i robi to charakterystyczne wykończenie jak w deserze.
Amaretto dorzuca migdałową nutę, która świetnie pasuje do kawy. I właśnie dlatego skojarzenie jest natychmiastowe - tiramisu klasycznie łączy espresso, krem z mascarpone i kakao, a jego historia (północne Włochy, końcówka lat 60./70.) bywa opisywana jako dość „młoda” i dyskutowana.
Puszyste, nieprzetłuszczone pączki - wyrastanie i kontrola temperatury
Największa różnica między pączkiem „puch” a pączkiem „cegła” to dwie rzeczy - wyrastanie i temperatura tłuszczu. Ciasto ma być miękkie i może się lekko kleić, więc nie dosypuj mąki na siłę - twardsze ciasto gorzej rośnie i potem częściej wychodzi zbite.
Po uformowaniu kulek daj im spokojnie napuszyć się drugi raz, ale nie przeciągaj wyrastania - mają być wyraźnie pulchne, nie „przerośnięte”.
Do smażenia trzymaj około 175°C - niższa temperatura sprzyja wchłanianiu tłuszczu, a zbyt wysoka szybko przyciemnia skórkę, zostawiając surowy środek. Najprościej pilnować tego termometrem lub smażyć małymi partiami, żeby olej nie tracił ciepła.
Pączki tiramisu - składniki i przepis krok po kroku
Składniki:
- ciasto - 550 g mąki
- drożdże 14 g suche lub 30 g świeże
- 250 ml letniego mleka
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 70 g cukru
- Sól
- 100 g masła (rozt., przest.)
- 2 łyżki amaretto
Do smażenia: ok. 1,5 l tłuszczu
Krem:
- 3 żółtka
- 70 g cukru
- 40 ml amaretto
- 300 g mascarpone
Lukier: 1 szkl. cukru pudru + 3 łyżki kawy; + kakao i opcj. cappuccino.
Przygotowanie:
- Mąkę przesiej, połącz z drożdżami (świeże - rozczyn), dodaj resztę i wyrabiaj, masło na końcu.
- 1,5 h wyrastania, potem porcje ~70 g, kulki i 25-40 min.
- Smaż 175°C - ok. 1,5 min/stronę, odsącz.
- Żółtka + cukier ubij na jasny krem, wlewaj amaretto, dodaj mascarpone w 3 turach - krótko.
- Nadziewaj wystudzone pączki, polukruj, oprósz cappuccino, po zastygnięciu - kakao.
Te pączki najlepiej smakują, gdy są świeże, a krem w środku jest jeszcze idealnie puszysty - więc planuj tak, żeby zjeść je tego samego dnia albo najpóźniej w ciągu 2-3 dni, trzymając w lodówce. Pamiętaj też, że krem jest na bazie żółtek - przy takich przepisach warto pilnować higieny, świeżości jaj i chłodnego przechowywania, bo produkty z surowych jaj wymagają ostrożnego traktowania.