Włosi oszaleli na punkcie tych "faworków". Są lekkie i chrupiące
Jeśli lubisz faworki, to chiacchiere prawdopodobnie od razu skradną Ci serce - są równie kruche, a przy tym mają ten włoski, karnawałowy vibe. To cienkie „wstążki” smażonego ciasta, zwykle posypane cukrem pudrem, które we Włoszech pojawiają się masowo w okresie Carnevale, czyli tuż przed Wielkim Postem.
Najfajniejsze jest to, że wyglądają efektownie, a robi się je z prostych składników i w przewidywalny sposób - jeśli tylko dopilnujesz grubości ciasta i temperatury oleju.
- Co to są chiacchiere i skąd się wzięły - kiedy się je je i dlaczego mają tyle nazw
- Kiedy je podawać i jak je przechowywać, żeby zostały chrupiące
- Przepis na chiacchiere krok po kroku - składniki, smażenie, cukier puder i ważne temperatury
Co to są chiacchiere i skąd się wzięły
Chiacchiere to włoska odpowiedź na faworki - cieniutkie wstążki ciasta smażone na złoto i oprószone cukrem pudrem. W Italii jada się je głównie w okresie Carnevale, czyli w tygodniach poprzedzających Wielki Post, kiedy na stołach królują proste, domowe słodkości. Ich znak rozpoznawczy to lekkość - ciasto wałkuje się bardzo cienko (ok. 2 mm), dzięki czemu podczas smażenia robią się bąbelki i delikatne warstwy, które przy łamaniu przyjemnie „pstrykają”.

I jeszcze jedno - nazwy. W zależności od regionu spotkasz m.in. frappe, cenci, crostoli, galani albo bugie - to wciąż ten sam wypiek, tylko pod innym szyldem. Same „chiacchiere” dosłownie znaczą „pogaduszki” i często tłumaczy się to tym, że chrupanie brzmi jak szybkie gadanie. Co ciekawe, tradycję tych słodkich wstążek łączy się z rzymskimi „frictilia” - prostymi ciastkami z mąki i jaj, smażonymi w tłuszczu podczas świąt i karnawałowych zabaw.
Kiedy je podawać i jak je przechowywać, żeby zostały chrupiące
Najlepsze w chiacchiere jest to, że sprawdzają się bez wielkiej filozofii - wyciągasz na stół tacę, oprószasz cukrem i nagle jest „jak na święto”. Włoskie domy często podają je do kawy, na rodzinny brunch, a nawet jako słodki dodatek do niedzielnego obiadu - bo są lekkie i nie przytłaczają po jedzeniu.
Jeśli chcesz wejść w klimat Carnevale na serio, warto wiedzieć, że tradycyjnie to właśnie ten czas był pretekstem do smażenia - historycznie wykorzystywano zapasy smalcu z zimy, zanim zaczął się psuć. Dzisiaj najczęściej smaży się na oleju roślinnym, a gotowe wstążki mają kształt „skrzydełek” albo poskręcanych wstążek i lądują pod solidną chmurką cukru pudru.
Z ciekawostek: chiacchiere bywają podawane razem z sanguinaccio - gęstym, czekoladowym kremem do maczania. Praktycznie - to też wdzięczny deser „na zapas”: możesz trzymać je 2-3 dni w papierowej torbie, by zachowały chrupkość i nie złapały wilgoci - ważne tylko, żeby ich nie zgniatać.
Przepis na chiacchiere krok po kroku
Klucz do sukcesu jest prosty: cienko rozwałkowane ciasto (ok. 2 mm), krótki odpoczynek po wyrobieniu i pilnowanie temperatury oleju. Bardzo pomaga maszynka do makaronu - dzięki niej łatwo zejść z grubością równą w całym płacie, a składanie ciasta i ponowne wałkowanie daje równą, gładką „wstążkę”. Do cięcia przydaje się radełko - falowany brzeg wygląda jak z włoskiej cukierni, a dwa nacięcia na środku sprawiają, że kawałki ładnie się „otwierają” w oleju.



Składniki na ok. 40 chiacchiere
- mąka typu 00 - 4,3 szklanki (500 g)
- cukier - 0,3 szklanki (70 g)
- masło - 3 1/2 łyżki (50 g) - w temperaturze pokojowej
- grappa - 2 łyżki (30 g)
- jajka - 3 szt. (średnie)
- proszek do pieczenia - 1 1/2 łyżeczki (6 g)
- laska wanilii - 1 szt.
- żółtko - 1 szt.
- sól drobna - 1 szczypta
- Składniki do smażenia
- olej arachidowy (z orzeszków ziemnych) - wg uznania
Do posypania: cukier puder - wg uznania
Przygotowanie
- Aby przygotować chiacchiere, przesiej mąkę razem z proszkiem do pieczenia i wsyp do miksera planetarnego z końcówką „łopatką”. Dodaj cukier, sól, wcześniej roztrzepane jajka i grappę. Dokładnie wymieszaj wszystkie składniki.
- Zamień końcówkę na hak, dodaj ziarenka z laski wanilii i masło, a następnie wyrabiaj przez 15 minut, aż powstanie jednolita masa - ciasto ma być zwarte, ale dość miękkie w dotyku. W razie potrzeby dodaj 1-2 łyżeczki wody. Przełóż ciasto na blat i szybko uformuj kulę.
- Owiń ciasto folią spożywczą i zostaw w temperaturze pokojowej na co najmniej 30 minut.
- Następnie podziel ciasto na porcje po ok. 5 oz (150 g) i każdą wyrabiaj osobno. Pierwszą porcję lekko spłaszcz dłonią, oprósz mąką i rozwałkuj w maszynce do makaronu ustawionej na największą grubość.
- Złóż krótsze boki paska ciasta do środka, a potem wałkuj dalej, za każdym razem ustawiając coraz cieńszą grubość w maszynce, aż ciasto osiągnie grubość ok. 0,88" (2 mm). Zrób tak samo z pozostałymi porcjami.
- Zostaw rozwałkowane ciasto na kilka minut, a w tym czasie rozgrzej olej do temperatury 300°F (150-160°C). Radełkiem cukierniczym potnij ciasto na prostokąty ok. 2" x 4" (5 x 10 cm) i zrób w każdym dwa nacięcia na środku, równoległe do dłuższego boku.
- Gdy olej osiągnie właściwą temperaturę, wrzucaj 2-3 prostokąty (pomagając sobie łyżką cedzakową) i smaż, obracając na obie strony, aż będą złociste. Odsącz na ręczniku papierowym. Po wystudzeniu przełóż na talerz i posyp obficie przesianym cukrem pudrem.
- Twoje chiacchiere są gotowe.
Przechowywanie
Najlepiej jeść od razu po przygotowaniu, ale jeśli chcesz, możesz przechowywać je 2-3 dni w papierowej torbie.
Wskazówka
Jeśli chcesz uzyskać bardziej listkujące (warstwowe) chiacchiere, olej do smażenia nie powinien przekraczać 170-180°C. Istnieje kilka wariantów przepisu - grappę można zastąpić innymi alkoholami, np. rumem, Marsalą, brandy itd. Wiele osób dodaje do ciasta startą skórkę z cytryny, a ciasto można kroić w różne kształty: romby, kwadraty, skręcone paski czy inne fantazyjne formy. Zwykle oprósza się je cukrem pudrem lub posypuje cukrem kryształem, a ostatnio w sklepach można też spotkać wersje z „zawijasami” czekolady na wierzchu.
