Tyle trzeba zapłacić za pączki w Kielcach. Ludzie nie dowierzali, gdy pokazała ceny
W Kielcach zrobiło się głośno o pączkach, których ceny potrafią zaskoczyć bardziej niż rachunek za obiad. To temat, który wraca co roku przed Tłustym Czwartkiem – bo jedni polują na klasyka za kilka złotych, a inni chcą spróbować wersji „na bogato”. Influencerka Olga Perczak-Buda poszła „na test” do Dolcello i pokazała, ile kosztują rzemieślnicze smaki – oraz czy w ogóle czuć w nich tę różnicę.
Cena pączków w Kielcach: Test w Dolcello i ceny, które rozpalają komentarze
Ta historia powtarza się co roku - im bliżej Tłustego Czwartku, tym więcej pojawia się w sieci dyskusji na temat trendów oraz… cen. Czy lepsze są pączki z masowej produkcji, czy te z profesjonalnych miejsc, czy lepiej smażyć je samemu w domu czy kupić i ile powinno to wszystko kosztować. Nie jest tajemnicą, że samodzielne smażenie pączków kosztuje dużo mniej, ale jest również bardzo czasochłonne, dlatego zdecydowana większość Polaków preferuje skorzystanie z łatwiejszej drogi zdobycia słodyczy i udaje się do piekarni lub supermarketów. To oznacza jednak, że muszą być przygotowani na wydanie dużo więcej.
O tym, ile w Kielcach kosztują pączki z profesjonalnego wypieku w 2026 roku postanowiłą przekonać się popularna polska influencerka.
Nagranie Olgi Perczak-Budy zaczyna się prosto:
„Dziś idę przetestować różne smaki pączków w Dolcello. Sprawdźmy, czy są warte swojej ceny”.
Wzięła trzy sztuki – Rubi za 26 zł, tropikalnego za 25 zł i z czarną porzeczką za 24 zł. Przy takich kwotach internet od razu dzieli się na dwa obozy:
„Drogo strasznie”, „To dużo”, „Ceny nie na Kielce” – pisali komentujący.
A jednocześnie pojawiają się głosy, że jeśli pączek jest naprawdę dopracowany, to raz w roku można zaszaleć.
Cena pączków w Kielcach: Co było w środku i dlaczego „nie jest za słodki”
Na pierwszy ogień poszła „kremowa porzeczka” – z nadzieniem porzeczkowym i włoską bezą na wierzchu. Influencerka podsumowała krótko:
„Dobre! Takie mięciutkie, wilgotne ciasto.”
I dodała ważną rzecz dla wielu osób:
„Przede wszystkim, pomimo tego, że jest naprawdę porządnie nadziany, to nie jest za słodki.”
Potem spróbowała tropikalnego z frużeliną mango i kremem pâtissière na mleku kokosowym – tu mocno podkreśliła, że
„Te wszystkie nadzienia są robione na miejscu. To nie są żadne kupne frużeliny.”
Cena pączków w Kielcach: Skąd bierze się taka cena i gdzie szukać tańszych opcji
Najdroższy w zestawie był Rubi za 26 zł. Autorka nagrania tłumaczyła to tak:
„Dlaczego jest taki drogi? Przede wszystkim zacznijmy od tego, że to jest prawdziwa, różowa czekolada, która jest naturalna. Ona nie jest zabarwiana”
– a po spróbowaniu dorzuciła:
„ Bardzo dobra czekolada.”
Jeśli jednak chcesz „ogarnąć” Tłusty Czwartek bez wydatków jak za deser w restauracji, markety kuszą promocjami – w dniach 2–7 lutego dyskonty wystawiały pączki zwykle w widełkach ok. 2,59–3,99 zł, zależnie od sieci i smaku.