Jaki olej do smażenia pączków? Ten nie dymi i jest zdrowy
Tłusty czwartek (albo po prostu ochota na domowe słodkości) często kończy się tym samym pytaniem – na czym smażyć pączki, żeby były lekkie, a nie „olejowe”? W praktyce liczą się dwie rzeczy: jaki tłuszcz wybierasz i czy trzymasz właściwą temperaturę.
Olej rzepakowy do smażenia pączków – dlaczego to zwykle najbezpieczniejszy wybór
Jeśli chcesz smażyć pączki w domu „po ludzku”, bez kombinowania z egzotyką, olej rzepakowy do smażenia pączków jest jednym z najczęściej polecanych wyborów. Klucz to wersja rafinowana – jest stabilniejsza w wysokiej temperaturze i ma neutralny smak.
W praktycznych poradnikach pojawiają się też konkretne liczby: dla rafinowanego oleju rzepakowego podaje się wysoką temperaturę dymienia (często ok. 200°C lub więcej, zależnie od źródła), co daje komfort przy smażeniu w typowych warunkach domowych.
Olej rzepakowy do smażenia pączków nie wystarczy – pilnuj temperatury 175–180°C
Nawet najlepszy tłuszcz nie pomoże, jeśli temperatura „pływa”. Przy pączkach najczęściej przewija się zakres 175–180°C – i to naprawdę ma sens: za nisko = pączki chłoną tłuszcz, za wysoko = z zewnątrz szybko ciemnieją, a w środku mogą zostać niedopieczone.
Najprościej użyć termometru kuchennego, ale jeśli go nie masz, smaż partiami i obserwuj – pączek powinien spokojnie pracować w tłuszczu, a nie „strzelać” i brązowieć w sekundę. To właśnie tu olej rzepakowy do smażenia pączków pokazuje przewagę – jest przewidywalny.
Olej rzepakowy do smażenia pączków vs smalec – co wybrać i kiedy mieszać tłuszcze
Smalec ma swoich fanów, bo daje specyficzny efekt i bywa tradycyjnym wyborem – w poradnikach pojawia się też jego punkt dymienia w okolicach 188°C. Jeśli jednak zależy Ci na neutralnym smaku i łatwej dostępności, olej rzepakowy do smażenia pączków wygrywa wygodą.
Ciekawy kompromis to mieszanie tłuszczów – spotyka się wskazówkę, by łączyć np. smalec i olej rzepakowy w proporcji 2:1. To opcja dla osób, które chcą „odrobinę tradycji”, ale bez całkowitego przejścia na smalec.
Olej rzepakowy do smażenia pączków – podsumowanie
Jeśli masz zapamiętać jedną rzecz, niech to będzie to: olej rzepakowy do smażenia pączków działa najlepiej, gdy jest rafinowany i gdy trzymasz stabilne 175–180°C. Wtedy pączki wychodzą złote, puszyste i mniej tłuste, a Ty nie musisz zgadywać, dlaczego partia wyszła ciężka. I jeszcze mała zasada bezpieczeństwa – gdy tłuszcz zaczyna dymić albo brzydko pachnieć, wymień go, bo przegrzewanie sprzyja powstawaniu niepożądanych związków.