Po 60. roku życia warto jeść „pannę w zieleni” - podkręca smak i wspiera dietę
Czarnuszka - zwana też „panną w zieleni” - wygląda niepozornie, a potrafi zrobić różnicę w codziennym gotowaniu. Ma lekko pikantny, ziołowo-orzechowy aromat i często działa jak delikatniejsza alternatywa dla pieprzu.
Co ważne, to przyprawa z długą historią użycia - czasem nazywana „czarnym złotem faraonów” - którą łatwo dosypać do dań bez rewolucji w jadłospisie. Jeśli gotujesz dla seniora (albo po prostu chcesz jeść odrobinę mądrzej), warto mieć ją pod ręką.
Czarnuszka na talerzu - co w niej jest
W ziarenkach czarnuszki (Nigella sativa) kryje się m.in. tymochinon - związek, któremu badania przypisują działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Brzmi naukowo, ale w praktyce chodzi o jedno: małe dodatki potrafią wzbogacić smak i talerz bez zmiany całego menu.
Nasiona dostarczają też nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin i minerałów często wymienianych przy tej przyprawie (m.in. witaminy z grupy B i E, magnez, wapń, cynk, żelazo). Traktuj ją jak przyprawę, nie lek - a efekt buduj regularnością i dobrze skomponowanymi posiłkami.
W diecie seniora liczy się prosto - smak, trawienie i serce
Z wiekiem częściej spada apetyt, trawienie bywa kapryśne, a organizm wolniej wraca do formy po infekcjach. Czarnuszka - nazywana też „kminkiem egipskim” - ma lekko pikantny smak, więc potrafi odświeżyć znane potrawy bez dosypywania soli. To ważne, bo smak zachęca do zjedzenia całej porcji.
O suplementach z czarnuszki mówi się dużo (czasem aż za dużo) - ich wpływ na np. ciśnienie czy poziom cukru bywa opisywany, ale nie jest to „pewniak” i nie zastępuje leczenia. Szczypta w jedzeniu działa przede wszystkim jako codzienny, przyjemny dodatek - taki „czarne złoto faraonów” w wersji domowej.
Jak używać czarnuszki i kiedy uważać
Najprościej: dodawaj ją tam, gdzie zwykle sypiesz pieprz lub zioła. Pasuje do pieczywa, twarogu, past kanapkowych i sałatek, a także do zup, jajek, duszonych warzyw i dań jednogarnkowych. Jeśli ziarenka są dla kogoś zbyt twarde, lekko je rozgnieć w moździerzu - łatwiej uwolnią aromat. Zacznij od małej ilości i zwiększaj stopniowo.
Uwaga: przy lekach na obniżenie ciśnienia lub cukru, a także przy lekach przeciwkrzepliwych, częste stosowanie (zwłaszcza oleju/suplementów) warto omówić z lekarzem. Ostrożność zaleca się też przy zaostrzeniach chorób przewodu pokarmowego.