Lepsze niż kurczak i indyk w duecie. A przy okazji wspiera niższy cholesterol
Gęsina coraz częściej wraca do łask – i nie tylko od święta. Dobrze zrobiona gęsina potrafi być wartościową odmianą na talerzu, zwłaszcza gdy pilnujesz jakości tłuszczu w diecie. Poniżej masz proste wskazówki, jak jeść ją mądrze i smacznie.
- Gęsina a cholesterol – co ma znaczenie w praktyce
- Co daje gęsina – białko, żelazo, cynk i witaminy z grupy B
- Jak jeść gęsinę „pod serce” – obróbka, porcje i dodatki z błonnikiem
Gęsina a cholesterol – co ma znaczenie w praktyce
Gęsina bywa tłusta, ale to nie znaczy, że z góry przegrywa w porównaniu z innym mięsem. W gęsinie nienasycone kwasy tłuszczowe (jedno- i wielonienasycone) stanowią prawie 70% wszystkich kwasów tłuszczowych. Klucz jest prosty – wybieraj porcje bez skóry, piecz na kratce i pozwól, by tłuszcz się wytopił. A jeśli masz wysoki cholesterol, pilnuj też tłuszczów nasyconych w całym dniu – AHA sugeruje trzymać je poniżej 6% energii na co dzień. I pamiętaj – to nie magia, tylko wybór kawałka i techniki.
Co daje gęsina – białko, żelazo, cynk i witaminy z grupy B
Gęsina to nie tylko tłuszcz – to także solidna porcja białka i mikroelementów. W danych żywieniowych dla pieczonej gęsi (mięso ze skórą) porcja 140 g dostarcza ok. 4 mg żelaza i 3,7 mg cynku.
Do tego drób (w tym gęś) bywa opisywany jako źródło witamin z grupy B oraz minerałów takich jak Fe i Zn. To ważne m.in. dla osób, które chcą wspierać układ krwiotwórczy – przy anemii zawsze warto skonsultować dietę z lekarzem.
W praktyce wybieraj chudsze kawałki, porcję trzymaj umiarkowaną i zawsze dokładaj warzywa – wtedy talerz syci, a nie „ciąży”. Najprostszy trik to zdjąć skórę po upieczeniu – zostaje smak, a łatwiej kontrolować ilość tłuszczu nasyconego.
Jak jeść gęsinę „pod serce” – obróbka, porcje i dodatki z błonnikiem
Jeśli chcesz, żeby gęsina faktycznie „grała do jednej bramki” z Twoim lipidogramem, zadbaj o otoczenie na talerzu. Po pierwsze – piecz, duś albo gotuj, zamiast smażyć w dużej ilości tłuszczu. Po drugie – do mięsa dorzuć produkty z błonnikiem: strączki, warzywa, owoce i pełne ziarna.
W zaleceniach dietetycznych przy zaburzeniach lipidowych podkreśla się, że zwiększenie błonnika pomaga obniżać cholesterol całkowity oraz frakcję LDL. Po trzecie – zamień ciężkie sosy na proste dodatki: kapustę (także kiszoną), pieczone warzywa, surówkę albo mus jabłkowy – i masz obiad, po którym czujesz się lekko.