Robię prostą listę zakupów pod brzuch. Te 7 składników naprawdę ułatwia trawienie
Jeśli chcesz, żeby brzuch miał mniej powodów do marudzenia, zacznij od podstaw - regularności w talerzu, nie od „cudnych” trików. Gastroenterolodzy najczęściej wracają do tej samej listy - prostych produktów, które dostarczają błonnik, prebiotyki i mnóstwo roślinnych związków wspierających jelita.
- Błonnik - jak zboża i strączki ustawiają rytm dnia
- Warzywa „dla jelit” - liściaste, cebulowe i brokuły w praktyce
- Jagody i przyprawy - małe dodatki, które robią dużą robotę
Błonnik - jak zboża i strączki ustawiają rytm dnia
Produkty pełnoziarniste i suche strączki (np. płatki owsiane, brązowy ryż, soczewica, fasola) to jeden z najprostszych sposobów, żeby dowieźć błonnik każdego dnia. W praktyce działa zasada: im częściej wracają na talerz, tym łatwiej o regularność.
Warto zwiększać błonnik stopniowo - nagły skok może skończyć się wzdęciami. Dobry patent „z kuchni”: ugotuj większą porcję kaszy/ryżu i trzymaj w lodówce jako bazę do szybkich misek i sałatek.
Warzywa „dla jelit” - liściaste, cebulowe i brokuły w praktyce
Zielone liściaste (szpinak, jarmuż, kapusta włoska) dorzucisz wszędzie - do jajek, makaronu, zupy, smoothie. Warzywa cebulowe (czosnek, cebula, szalotka) są cenione, bo dostarczają prebiotyków - czyli „pożywki” dla korzystnych bakterii.
A brokuły? Oprócz błonnika mają związki, które powstają łatwiej, gdy brokuł jest posiekany i chwilę „odpocznie” przed obróbką - w badaniu sprawdzano nawet ok. 90 minut. Nie musisz robić z tego ceremonii - potraktuj to jako opcję, nie obowiązek.
Jagody i przyprawy - małe dodatki, które robią dużą robotę
Jagody, szczególnie maliny, to wygodny sposób na błonnik „bez gotowania” - 1 szklanka malin ma około 8 g błonnika. Dorzuć je do owsianki, skyru, koktajlu albo nawet do sałatki (ser + maliny + orzechy = sztos).
Do tego przyprawy: kurkuma, imbir, cynamon, papryka - nie musisz sypać ich jak w programie kulinarnym, wystarczy regularnie używać po trochu. Dobrze przyprawione jedzenie łatwiej jeść częściej - a przy jelitach właśnie o tę powtarzalność chodzi.
Jeśli masz wybrać jedną strategię na start, niech będzie prosta: codziennie dołóż choć jeden element z tej „siódemki” - raz będą to strączki, innym razem garść liści, a czasem miseczka malin z cynamonem. To nie jest dieta „na tydzień”, tylko zestaw nawyków, które da się utrzymać. A gdy brzuch regularnie daje mocno w kość (ból, krew w stolcu, nagła utrata masy ciała) - nie przeciągaj tematu, tylko skonsultuj objawy z lekarzem.