Przestałam gotować ziemniaki w wodzie - używam tego. To mój nowy sposób, smak zaskakuje
Ziemniaki zwykle lądują w garnku z wodą i solą - i wtedy robią po prostu za dodatek do reszty obiadu. A czasem wystarczy mała zmiana w gotowaniu, żeby wyszły bardziej aromatyczne. Wystarczy prosty patent: zamiast zwykłej wody użyć bardziej smakowego płynu, który oddaje ziemniakom trochę aromatu. Efekt jest subtelny, ale wyczuwalny - ziemniaki pachną przyjemniej i mają pełniejszy smak.
Gotowanie ziemniaków w bulionie – mała zmiana w garnku, duża różnica na talerzu
Ziemniak ma dość neutralny smak, więc świetnie łapie aromaty z otoczenia. Gdy zamiast wody użyjesz bulionu warzywnego, bulwy przechodzą nutami warzyw i przypraw - przez to smak jest pełniejszy, a zapach od razu bardziej „obiadowy”.
W praktyce warto zacząć w chłodnym płynie i dopiero potem doprowadzić do łagodnego wrzenia, żeby ugotowały się równo, bez rozgotowanych brzegów. Uwaga na sól - jeśli bulion jest już doprawiony, ziemniaki często nie potrzebują dodatkowego dosalania, a WHO zaleca, by dorośli nie przekraczali 5 g soli dziennie.
Bulion warzywny – tutaj tkwi tajemnica smaku
Tu cały sekret jest w wywarze. Do garnka idą klasyki: marchew, pietruszka, seler i cebula - najlepiej lekko opieczona, żeby złapała delikatnie dymny aromat. Dorzuć ziele angielskie, liść laurowy, pieprz oraz zioła, np. tymianek, rozmaryn i natkę pietruszki.
Całość gotuj powoli około 30 minut, aż warzywa oddadzą smak do płynu. Jeśli sięgasz po gotowy bulion, sprawdź skład i poziom soli - przy dobrze doprawionym wywarze później często nie trzeba już nic dosypywać. A gdy już robisz, warto ugotować od razu więcej - resztę możesz schować do lodówki lub zamrozić.
Ziemniaki gotowane w bulionie – jak to zrobić w praktyce
W gotującym się bulionie ugotuj obrane ziemniaki - najlepiej odmiany typu B lub C, bo są zwarte i dobrze chłoną aromat. Po kilkunastu minutach (aż widelec wchodzi bez oporu) wyjmij je i podaj od razu - są miękkie, pachnące i często nie proszą się już ani o masło, ani o dodatkową sól.
Ten sam patent działa też „na zimno”: po wystudzeniu ziemniaki świetnie trzymają strukturę w sałatkach. Pasują praktycznie do wszystkiego - od kotleta i ryby po warzywa z patelni. Jeśli masz ochotę na mały twist, do bulionu możesz wrzucić plasterki cytryny, gałązkę świeżego tymianku albo kilka ziaren gorczycy.