Ten klasyk z PRL-u znów robi furorę. Zaskakujący hit 2026
Pajda chleba, chrupiące skwarki i zapach majeranku - dla wielu z nas to smak domu. Co ciekawe, smalec przestaje być tylko sentymentalnym wspomnieniem i coraz częściej pojawia się w rozmowach o trendach kulinarnych na 2026 rok.
Prognozy z rynku żywności mówią o powrocie do klasycznych tłuszczów zwierzęcych - a to otwiera smalcowi drzwi także poza Polską. Jeśli lubisz proste, konkretne smaki, to może być moment, żeby odczarować ten produkt i zrobić go po swojemu.
- Smalec wraca do łask - co mówią trendy na 2026
- Dlaczego smalec zachwyca zagranicę - smak, dodatki, zastosowania
- Przepis na domowy smalec ze skwarkami - krok po kroku
Smalec wraca do łask - co mówią trendy na 2026
Jeszcze niedawno sporo osób omijało tłuszcze zwierzęce, stawiając głównie na oleje roślinne. Teraz wahadło wraca - w prognozach trendów na 2026 coraz częściej pojawiają się klasyczne tłuszcze do gotowania (np. łój), czyli produkty o prostym składzie i mocnym smaku.
Smalec idealnie się w to wpisuje - daje aromat, przyjemną teksturę i dobrze „niesie” dodatki typu cebula, czosnek czy majeranek. I jeszcze jedno - dla osób na diecie keto (albo szerzej: low carb) to tłuszcz, który pasuje do założeń takiego stylu jedzenia, bo jest źródłem tłuszczu i nie wnosi węglowodanów. Oczywiście liczy się umiar, ale jako dodatek do dań - smalec ma dziś znów swoje miejsce.
Dlaczego smalec zachwyca zagranicę - smak, dodatki, zastosowania
Dla części osób z zagranicy smalec jest odkryciem - bo zamiast ciężkiego, „tłustego” wrażenia dostają coś zaskakująco delikatnego i pachnącego. Na polskich jarmarkach klasyk to chleb ze smalcem i kiszonym ogórkiem, ale w domu można pójść szerzej: cebula, jabłko, czosnek czy majeranek zmieniają smak w kilka minut. Najlepszy efekt daje kontrast - kremowa baza i chrupiące skwarki.
Smalec można podać jako dodatek do pieczywa i przekąsek, a w kuchni wykorzystać też „po cichu” - np. do podsmażenia cebuli, kiedy chcesz wyciągnąć więcej aromatu. Klucz jest prosty - używaj go jak przyprawy: trochę dla smaku, nie po to, by wszystko pływało w tłuszczu.
Przepis na domowy smalec ze skwarkami
Jeśli chcesz spróbować „wersji z dzieciństwa”, zrób smalec domowy - to jeden garnek i spokojne wytapianie na małym ogniu. Ważne są dwie rzeczy: cierpliwość (żeby skwarki wyszły złote, nie spalone) i czystość słoików, bo tłuszcz łatwo łapie obce zapachy.
Po zastygnięciu przechowuj go w lodówce, szczelnie zamknięty. Gdy robisz większą porcję, część możesz zamrozić - mrożenie spowalnia jełczenie i pozwala sięgać po smalec wtedy, kiedy masz ochotę.
Nabieraj zawsze czystą, suchą łyżką i nie zostawiaj słoika długo na blacie - ciepło i światło przyspieszają pogorszenie smaku. Jeśli poczujesz wyraźnie jełki, „farbny” zapach albo zauważysz zmianę koloru - lepiej nie ryzykować i zrobić świeży.
Składniki i przygotowanie krok po kroku
Składniki:
- 1 kg świeżej słoniny wieprzowej bez skóry
- 400 g podgardla wieprzowego
- 1 cebula
- 1 jabłko
- 1 ząbek czosnku
- majeranek, sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
- Słoninę i podgardle pokrój w drobną kostkę, wrzuć do garnka z grubym dnem i wytapiaj tłuszcz na małym ogniu przez 50-60 minut.
- Gdy pojawią się pierwsze skwarki, dodaj pokrojone jabłko i cebulę. Smaż jeszcze 20-30 minut, aż skwarki będą złociste.
- Dodaj posiekany czosnek, dopraw solą, pieprzem i majerankiem. Zdejmij z ognia.
- Gotowy smalec przelej do słoików i odstaw do stężenia. Przechowuj w lodówce.
Smalec nie musi być „reliktem z babcinej kuchni” - dziś wraca jako prosty, konkretny dodatek o świetnym smaku. Jeśli podejdziesz do niego rozsądnie, dostajesz tanią, aromatyczną bazę do kanapek i małych przekąsek, którą łatwo dopasować do własnych upodobań. A że świat znów patrzy w stronę tradycyjnych tłuszczów, to smalec ma szansę zaskoczyć niejednego gościa przy stole.