Zdumiewające, co dziś dzieje się z siostrą Anastazją. Z jej przepisów korzystają niemal wszyscy Polacy
Na polskich stołach od lat królują przepisy, które nie udają fine diningu – mają być po prostu pyszne i łatwe do powtórzenia. Właśnie z takiego gotowania zasłynęła s. Anastazja Pustelnik – autorka kultowych książek kucharskich, po które sięgały całe pokolenia.
Teraz wraca temat jej jubileuszu – zakonnica świętuje 50 lat życia w zgromadzeniu.
Kim jest siostra Anastazja
S. Anastazja Pustelnik (właśc. Krystyna Pustelnik) to zakonnica ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości. Urodziła się 13 października 1950 r. w Dylągowej, a gotować zaczęła w wieku 17 lat – po śmierci mamy. Zanim wybrała życie zakonne, przez dwa lata pracowała w hucie szkła w ówczesnej Czechosłowacji.
Do zgromadzenia wstąpiła w 1973 r.; później gotowała m.in. dla niepełnosprawnych dzieci, a następnie dla krakowskiej wspólnoty jezuitów. Jej historię opowiada też biografia „Siostra Anastazja: Życie pełne smaku” (WAM, 2019). Dziś kojarzy się z kuchnią domową, w której liczy się spokój, porządek i smak.
Z czego jest znana jest Siostra Anastazja – kuchnia, która wszystkim przypada do gustu
Jej zakonny podpis stał się synonimem sprawdzonych, domowych receptur. Pierwszą książką były „103 ciasta Siostry Anastazji”, a łącznie powstało 17 tytułów – sprzedanych w nakładzie ok. 4 mln egzemplarzy. DEON.pl przypomina, że zaczęło się w kuchni przy krakowskim Wydawnictwie WAM – jezuici z innych domów „chętnie” dawali się zapraszać na obiady.
Gdy wydano pierwsze 2 tys. egzemplarzy, rozeszły się w tydzień i trzeba było robić dodruk. Potem inni próbowali się pod ten sukces „podszyć”, ale bez skutku. WAM podkreśla, że to kuchnia z produktów ogólnodostępnych – bez ślepego gonienia za trendami.
Siostra Anastazja - Świętowanie 50 lat w zgromadzeniu
Jubileusz 50 lat życia zakonnego to w zakonach moment mocno wspólnotowy – jest dziękczynienie, modlitwa i zwykła, ciepła obecność ludzi, którzy byli po drodze. DEON.pl przypomina, że mimo ogromnej popularności siostra pozostała skromna, a jej pogoda ducha przyciągała tak samo jak smak wypieków.
Redakcja podkreśla, że zawsze była osobą „pozytywną” i ciepłą – taką, z którą chce się chwilę posiedzieć i pogadać. Z okazji jubileuszu płyną życzenia zdrowia i spokoju. To też dobry pretekst, by spojrzeć na gotowanie jak na troskę o innych, a nie pokaz umiejętności.
Fenomen siostry Anastazji nie bierze się z fajerwerków – tylko z tego, że te przepisy są po ludzku napisane i mają smak, który większość z nas kojarzy z domem. Jubileusz 50 lat w zgromadzeniu przypomina, że za kuchennym sukcesem często stoi regularność, skromność i serce do ludzi. A jeśli dawno nie wracałaś do jej klasyków – to dobry moment, żeby znów zajrzeć do zeszytu z wypiekami.