Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Gotowanie.Smakosze.pl > Przepisy > Tak w 1917 robiła faworki moja babcia. Dziś nikt by na to nie wpadł
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 06.02.2026 13:17

Tak w 1917 robiła faworki moja babcia. Dziś nikt by na to nie wpadł

Tak w 1917 robiła faworki moja babcia. Dziś nikt by na to nie wpadł
Fot. kuchennykredens.pl

Jeśli masz ochotę na coś klasycznego, ale z nutą historii - przepis na faworki z 1917 roku brzmi jak idealny pretekst, by zrobić chrust trochę „po staremu”. To wciąż te same, kruche wstążki smażone na głębokim tłuszczu, ale z mocnym akcentem na technikę, która wszystko zmienia.

W starych przepisach często mniej „kombinuje się” dodatkami, a więcej pracuje nad ciastem - i właśnie dlatego efekt potrafi być tak lekki i pełen pęcherzyków. Poniżej zebrałam najważniejsze informacje i wskazówki, żeby przepis na faworki z 1917 roku wyszedł chrupiąco, a nie tłusto.

Przepis na faworki z 1917 roku - co w nim „przedwojennego” i dlaczego to działa

Tak w 1917 robiła faworki moja babcia. Dziś nikt by na to nie wpadł
Fot. kuchennykredens.pl

W dawnych recepturach na chrust liczy się prostota i rzemiosło - mniej ozdobników, więcej pracy nad strukturą ciasta. Przepis na faworki z 1917 roku opiera się na tym, co daje najlepszy efekt w chrupkości: dobrze wyrobione, elastyczne ciasto i bardzo cienkie wałkowanie.

W praktyce im cieńszy płat, tym faworki są delikatniejsze i szybciej się smażą, a to pomaga ograniczyć wchłanianie tłuszczu. Współczesne poradniki też mocno podkreślają ten punkt - cienkie wałkowanie to jeden z najprostszych „sekretów” chrupkości.

Przepis na faworki z 1917 roku - uderzanie wałkiem, napowietrzenie i pęcherzyki

To, co w tej wersji przyciąga uwagę, to „gimnastyka” z ciastem. W tekście pada konkret - uderzanie surowego ciasta wałkiem przez kilkanaście minut, żeby je napowietrzyć. Brzmi staroświecko, ale sens jest bardzo praktyczny: w cieście ma się pojawić powietrze, dzięki czemu faworki po usmażeniu mają charakterystyczne bąbelki i są lżejsze.

Podobne wskazówki wracają w wielu współczesnych opisach - schłodzone ciasto, długie wyrabianie i „tłuczenie” wałkiem to droga do kruchego chrustu, który nie wychodzi jak twardy placek.

Przepis na faworki z 1917 roku - smażenie i najczęstsze wpadki, których łatwo uniknąć

Przy chrustach najwięcej psuje się na patelni - nie w misce. Przepis na faworki z 1917 roku warto prowadzić spokojnie: tłuszcz ma być dobrze rozgrzany, ale nie dymiący, bo wtedy faworki szybko ciemnieją, a środek nie zdąży zrobić się kruchy.

Smaż po kilka sztuk naraz - przepełnienie garnka obniża temperaturę i ciasto zaczyna chłonąć tłuszcz. Po usmażeniu odłóż na papier, dopiero potem cukier puder - na gorących faworkach cukier potrafi się rozpuścić i zrobić „mokre plamy”. Takie zasady powtarzają też popularne instrukcje krok po kroku.

Przepis na faworki z 1917 roku - składniki i wykonanie

Składniki:

  • ok. 250-300 g mąki
  • 6 żółtek
  • 6 łyżek cukru
  • łyżeczka masła
  • kieliszek spirytusu (można podmienić na rum)
  • kilka łyżek śmietany
  • cukier puder do obsypania
  • smalec do smażenia

Wykonanie:

  • Żółtka utrzyj z cukrem na puszystą, jasną masę. Dodaj spirytus i odstaw na chwilę.
  • Stopniowo dodawaj masło, śmietanę i mąkę - zagniataj dokładnie, aż ciasto przestanie kleić się do rąk. Mąkę dosypuj po trochu, a jeśli masa wyjdzie zbyt sucha - rozrzedź ją śmietaną.
  • Gotowe ciasto uderzaj mocno wałkiem przez kilkanaście minut - to je napowietrzy i pomoże w tworzeniu się charakterystycznych pęcherzyków podczas smażenia.
  • Przykryj ciasto ściereczką i odstaw na 10 minut, żeby „odpoczęło”.
  • W rondlu o grubym dnie rozgrzej smalec. Temperaturę sprawdź, wrzucając mały kawałek ciasta - jeśli natychmiast odskoczy od dna i zacznie skwierczeć, tłuszcz jest gotowy.
  • Podziel ciasto na kilka części i rozwałkowuj je po kolei jak najcieniej, starając się nie podsypywać mąką (albo użyć jej minimum). Pozostałe kawałki ciasta trzymaj w tym czasie przykryte.
  • Radełkiem wycinaj prostokątne wstążki, nacinaj każdą przez środek i przewlecz jedną końcówkę przez nacięcie - tak powstaną klasyczne „wstążeczki”.
  • Gotowe faworki układaj na ściereczce i przykryj do czasu smażenia.
  • Smaż po kilka sztuk na rozgrzanym tłuszczu - krótko z obu stron, aż będą złote.
  • Wyjmuj na ręcznik papierowy do odsączenia tłuszczu, a potem odkładaj na kratkę do wystudzenia (dzięki temu nie „zaparzą się” i zostaną cudownie kruche).
  • Ostudzone obsyp hojnie cukrem pudrem.
     

Przepis na faworki z 1917 roku nie musi być kulinarną rekonstrukcją 1:1, żeby dał ten przyjemny efekt „jak dawniej” - lekkość, chrupkość i pęcherzyki. Najważniejsze są detale: cienkie wałkowanie, porządne napowietrzenie ciasta i dobre smażenie w małych partiach. 

Jeśli robisz faworki raz w roku, to właśnie taka wersja - z naciskiem na technikę - bywa najlepszą lekcją, bo uczy, dlaczego chrust czasem wychodzi ciężki albo zbyt tłusty. A przy okazji daje fajne poczucie, że w kuchni da się połączyć tradycję z praktyką.

Źródła

Wybór Redakcji
mleko
Upada znana mleczarnia. Pracę tracą wszyscy pracownicy, dostawcy też mają kłopoty
Jak smażyć pączki, żeby były puszyste – kluczowa temperatura 175-180°C
Smażę pączki kierując się 3 prostymi zasadami. Zawsze wychodzą idealne
Carrefour, wycofana szynka
Popularna szynka wycofana ze sklepów. Ryzyko zarażenia groźną bakterią, lepiej sprawdź w lodówce
wędzone ruskie, fot. Canva
Naczelna tak robi pierogi ruskie. Tych składników w farszu jeszcze nie widzieliście
Oponki serowe z twarogu - prosty przepis i sprawdzone wskazówki
Biorę ser i garnek. Na Tłusty Czwartek wolę to od pączków i faworków
grzyby w koszyku
Rozpoznasz grzyby po zdjęciach? Quiz dla doświadczonych grzybiarzy
Wybór Redakcji