Wyszukaj w serwisie
przepisy porady dieta Show-biznes od kuchni produkty kuchnia smakoszy quizy
Gotowanie.Smakosze.pl > Przepisy > Danie z czasów PRL, które kochali wszyscy. Zupa z „kontrowersyjnego” mięsa w nowej odsłonie
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 22.01.2026 20:13

Danie z czasów PRL, które kochali wszyscy. Zupa z „kontrowersyjnego” mięsa w nowej odsłonie

Danie z czasów PRL, które kochali wszyscy. Zupa z „kontrowersyjnego” mięsa w nowej odsłonie
Fot. Canva

Ogonówka – czyli zupa ogonowa – to jedno z tych dań, które w PRL ratowały domowy budżet, a dziś wracają jako komfortowe jedzenie na zimne dni. Dla jednych to wspomnienie barów mlecznych i wielkiego gara na kilka obiadów, dla innych – zupa z „dziwnej” części tuszy, czyli na (jak mówią niektórzy) „strasznym mięsie”.

A prawda jest prosta – przy dobrym, długim gotowaniu ogony dają wywar gęsty, głęboki w smaku i naturalnie „kleisty”. I właśnie dlatego ta zupa znowu zaczyna kusić – nie tylko sentymentem, ale też konkretną sytością.

  • Dlaczego ogonówka była hitem PRL i czemu dziś wraca do łask
  • Co daje zupie ogonowej smak i „treściwość” – oraz jak ją odtłuścić
  • Przepis na zupę ogonową krok po kroku – klasyczna wersja z warzywami i pomidorową nutą

Dlaczego ogonówka była hitem PRL i czemu dziś wraca do łask

W czasach, gdy mięso bywało trudno dostępne, liczyło się jedno – wykorzystać to, co da się kupić i nakarmić rodzinę na serio. Ogony wołowe (czasem też wieprzowe) świetnie pasowały do tej logiki: są pełne kości i tkanki łącznej, więc po długim gotowaniu robią mocny, esencjonalny rosół

Do tego wystarczyły warzywa z włoszczyzny, kilka przypraw i garnek, który pyrkał na małym ogniu. Efekt? Zupa, która rozgrzewała, syciła i często zastępowała drugie danie – dlatego ogonówka na dobre weszła do domowych repertuarów.

Co daje zupie ogonowej smak i „treściwość” – oraz jak ją odtłuścić

Sekret ogonówki nie jest magiczny – to czas i cierpliwość. Długie gotowanie sprawia, że z tkanek przechodzi do wywaru żelatyna, a zupa robi się „okrągła” w smaku i lekko gęsta bez mąki. Warto jednak pamiętać o drugiej stronie medalu – ogony potrafią oddać też sporo tłuszczu. 

Jeśli chcesz lżejszą wersję, zrób dwa proste ruchy: po zagotowaniu możesz odlać pierwszą wodę i zalać mięso świeżą, a po ugotowaniu schłodź zupę i zdejmij stwardniałą warstwę tłuszczu z wierzchu. Dzięki temu zostaje to, co najlepsze – aromat i treściwy wywar, ale bez ciężkości.

Przepis na zupę ogonową krok po kroku – klasyczna wersja z warzywami i pomidorową nutą

To wersja „domowa” – konkretna, sycąca i wdzięczna do odgrzewania. Najlepiej smakuje następnego dnia, gdy wszystko się przegryzie.

Składniki:

  • ogony wołowe – 1 kg
  • marchewka – 150 g
  • pietruszka (korzeń) – 100 g
  • seler – 100 g
  • por – 150 g
  • cebula – 350 g
  • ziemniaki – 500 g
  • koncentrat pomidorowy – 50 g
  • przecier pomidorowy – 200 ml
  • olej – 15 ml
  • papryka słodka – 12 g
  • majeranek – 4 g
  • liść laurowy – 4 szt.
  • ziele angielskie – 5 szt.
  • sól – 9 g
  • pieprz czarny – 3 g

Przygotowanie:

  • Ogony włóż do zimnej, lekko osolonej wody, zagotuj i odcedź. Zalej świeżą wodą.
  • Dodaj obrane warzywa (marchew, pietruszkę, seler, por), liście laurowe i ziele angielskie. Gotuj na małym ogniu ok. 1,5 godz. – aż mięso zacznie odchodzić od kości.
  • Na patelni zeszklij posiekaną cebulę na oleju. Dodaj paprykę, wymieszaj, dorzuć koncentrat i przecier pomidorowy oraz majeranek – podgrzewaj chwilę, aż powstanie aromatyczna baza.
  • Z wywaru wyjmij ogony i warzywa. Mięso oddziel od kości, warzywa pokrój w kostkę. Włóż z powrotem do garnka.
  • Dodaj ziemniaki i pomidorowo-paprykową bazę. Gotuj do miękkości ziemniaków. Dopraw solą i pieprzem do smaku.
Wybór Redakcji