Większość je go na kanapce a mało kto wie, jaki jest zdrowy. Zaskakuje wartościami
Jeśli lubisz żółte sery, ale chcesz wybierać trochę „lżej dla głowy”, emmentaler może być strzałem w dziesiątkę - jest delikatny, lekko orzechowy i pasuje do wielu dań.
W popularnych zestawieniach bywa chwalony za to, że w porównaniu z wieloma serami ma mniej sodu, a jednocześnie potrafi dostarczyć konkret białka. Do tego dochodzi wapń i całe to „serowe umami”, które podkręca smak bez tony przypraw. Poniżej rozkładam temat prosto - skąd się biorą dziury, co jest w środku i jak używać emmentalera w kuchni.
- Emmentaler - skąd pochodzi i dlaczego ma dziury (oczka)
- Wartości odżywcze emmentalera - białko, wapń i temat sodu
- Jak jeść emmentaler na co dzień - pomysły na zimno i na ciepło
Emmentaler - skąd pochodzi i dlaczego ma dziury (oczka)
Emmentaler (w wersji szwajcarskiej często oznaczany jako Emmentaler AOP) powstaje z mleka krowiego i dojrzewa długo - w specyfikacji dla Emmentaler Switzerland AOP minimalny czas to co najmniej 120 dni. Właśnie w trakcie dojrzewania rodzi się to, co wszyscy kojarzą najbardziej: duże „oczka”.
Klasyczne wytłumaczenie to fermentacja propionowa - bakterie (m.in. Propionibacterium freudenreichii) wytwarzają CO2, a gaz tworzy pęcherzyki w masie serowej. Co ciekawe, badania Agroscope pokazały też, że drobinki siana w mleku mogą działać jak „zaczyn” dla oczek - pomagają „ustawić”, gdzie i ile dziur powstanie.
Wartości odżywcze emmentalera - białko, wapń i temat sodu
W praktyce emmentaler to ser, który syci - bo ma sporo białka. Według informacji Emmentaler AOP porcja 30 g dostarcza do około 10 g białka (mniej więcej tyle, co jajko). Do tego dochodzi wapń i fosfor, czyli duet ważny dla kości i zębów.
Wiele źródeł zwraca uwagę, że sery typu „Swiss” bywają jednymi z niżej-sodowych wśród serów dojrzewających (dla przykładu w przywoływanej porcji 28 g podaje się ok. 53 mg sodu). A że to ser dojrzewający, w wersji AOP jest opisywany jako naturalnie bezlaktozowy - to bywa ulgą dla osób z nietolerancją (choć reakcje są indywidualne). Minus? To nadal produkt kaloryczny, więc sens ma porcja, a nie „starta pół kostki z rozpędu”.
Jak jeść emmentaler na co dzień - pomysły na zimno i na ciepło
Najprostszy trik kuchenny? Emmentaler dobrze się topi i ciągnie, ale nie zagłusza dania - daje kremowość i lekko orzechowy posmak. Na zimno kroję go w cienkie plastry do kanapek, tostów i wrapów, a na ciepło dodaję do zapiekanek ziemniaczanych, makaronów i tart.
Fajnie gra z pieczarkami, brokułem i szynką, a w sałatce lubi kontrast słodkie-słone (np. winogrona albo jabłko). Jeśli chcesz więcej smaku, a mniej ilości - zetrzyj odrobinę na wierzch dopiero pod koniec pieczenia: złota skórka robi się szybciej, a porcja zostaje pod kontrolą.
Emmentaler to jeden z tych serów, które łatwo polubić - jest łagodny, wszechstronny i pasuje zarówno do kanapki, jak i do dania na ciepło.
Jeśli zależy ci na rozsądnym podejściu, trzymaj się porcji rzędu 1-2 plastrów (około 30-40 g) i traktuj ser jako dodatek, nie „bazę” całego posiłku. Wtedy dostajesz białko i wapń oraz świetny smak, a kalorie nie wymykają się spod kontroli.